Terapia par – co warto wiedzieć o tej wspólnej podróży?

terapia par
Myśląc o życiu pary, lubię wyobrażać sobie, że jest to wspólna podróż, gdzie każda z osób wyrusza z wielkim, zapakowanym plecakiem. W tym symbolicznym plecaku każdy z nas dźwiga siebie: swoje doświadczenia, przeżycia, emocje, przekazy, sposoby radzenia sobie, swój charakter, temperament itp. Bagaż ten czasem ułatwia, czasem utrudnia wspólną podróż. Część zawartości plecaka jest nam znana, a część zupełnie niewidoczna. Pary na terapię najczęściej zgłaszają się, kiedy podczas wspólnej wędrówki napotykali już wiele kryzysów, burz, ominiętych przystanków- co doprowadziło ich do ogromnego zmęczenia, frustracji i wzajemnego oskarżania. Po drodze zgubili przyjemność i satysfakcję, przestali patrzeć na otaczające ich piękno. Często mają wokół siebie towarzyszy np. dzieci, rodziców, zwierzęta. Powodem może być też to, że doszli do rozstaju dróg i zastanawiają się, którą drogą pójść, albo czy to czas na wybranie innych szlaków. Podczas terapii pary, terapeuta/terapeuci zapraszani są do towarzyszenia ich podróży, trzymając się za parą, obserwując, wspierając, zwracając uwagę na to, co niewidoczne lub zapominane dla pary. Każdy z terapeutów używa różnych sposobów na zaproszenie pary do zrobienia przystanku i namysłu nad różnymi obszarami.

 

Pracując z parą, często korzystam z narzędzia, jakim jest genogram. Genogram jest to mapa rodziny, uwzględniająca nie tylko dane biograficzne. Daje on możliwość zobaczenia tego, jakie relacje panują między członkami rodziny, jakie okoliczności powtarzają się w danym pokoleniu, czy jaki klimat emocjonalny przekazywany jest z pokolenia na pokolenie, czyli na przeglądnięcie zawartości swojego plecaka i towarzyszeniu partnerowi w tym samym. W podróż wyruszają dwie osoby, z dwoma różnymi bagażami, zawierającymi różne tradycje, style komunikacji, sposoby na radzenie sobie w trudnych sytuacjach, rolami męskimi i kobiecymi czy z różnie ukształtowanymi granicami. Część z trudności, z którymi zmaga się para, może wynikać z różnic, jakie noszą w sobie z ich systemów rodzinnych. Podczas terapii staramy się uzewnętrznić to, co do tej pory nieświadomie oddziaływało w relacji partnerskiej. Wspieram parę w żegnaniu się z tym elementami bagażu, których nie chcą nieść dalej, czy zaakceptowaniu i przyjęciu tego, co chcą nieść wspólnie we własnej podróży.

 

Mam nadzieję, że kończąc terapię, partnerzy będą mieli w swoich plecakach różne sposoby (zarówno te przyjęte świadomie z rodzin pochodzenia, a także wymyślone wspólnie) na radzenie sobie z wyzwaniami życia, celebrowanie bliskości i intymności, czy wzajemne wspieranie i towarzyszenie sobie w rozwoju, tym partnerskim i tym indywidualnym. Terapia pary ma szansę przywrócić radość, zaufanie, intymność i możliwość czerpania przyjemności z tego, co wydarza się na co dzień. Daje nadzieję, że przy następnej burzy, partnerzy będą mogli zwrócić się ku sobie, wiedząc, że wspólnie łatwiej przetrwać.

 

Autorka: Ewa Krupa, psycholog, psychoterapeuta z dużym doświadczeniem w pracy z parami

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czy to przebodźcowanie?

Współczesny świat dostarcza nam ogromnej ilości bodźców każdego dnia. Powiadomienia w telefonie, media społecznościowe, hałas, natłok informacji, obowiązki zawodowe i życie w ciągłym pośpiechu sprawiają,

pracoholizm

Czy to już wypalenie psychiczne?

Zmęczenie jest naturalną częścią życia. Po intensywnym okresie pracy, stresującym projekcie czy trudnym czasie zazwyczaj wystarczy odpoczynek, aby odzyskać energię. Zdarza się jednak, że mimo