Czy istnieje lekarstwo na pracoholizm?

pracoholizm
Pracoholizm jest zjawiskiem złożonym, różnorodnym i – wbrew pozorom – wcale nie tak łatwym do jednoznacznego zdefiniowania. W koncepcjach psychologicznych znajdziemy różne obrazy pracoholika. Spence i Robbins wyróżniają m.in. „pracoholika właściwego” – osobę, która pracuje intensywnie, z poczucia przymusu i bez odczuwania z tego powodu zadowolenia.

Wspólnym elementem definiującym pracoholizm jest wewnętrzny przymus do pracy oraz poświęcanie jej czasu kosztem innych ważnych sfer życia. Dla uproszczenia można zadać sobie pytanie: „Czy to ja mam kontrolę nad pracą, czy praca kontroluje mnie?”

Koszty pracoholizmu

Badania pokazują, że pracoholicy – w porównaniu do osób, które potrafią zachować równowagę – niżej oceniają jakość i sens swojego życia, poczucie szczęścia, zadowolenie i satysfakcję. Paradoksalnie więc, mimo ogromnego wysiłku i licznych osiągnięć, często nie odczuwają pełnej satysfakcji, o którą – wydawałoby się – tak ciężko walczą.

Nie ma jednego scenariusza

Każda historia pracoholizmu wygląda inaczej, ale badania wskazują, że często stoi za nim podobny mechanizm psychologiczny. Pracoholik to osoba, która silnie wątpi w siebie i potrzebuje potwierdzenia własnej wartości. Często działa pod wpływem tzw. regulacji introjekcyjnej – wewnętrznego przymusu spełniania zewnętrznych standardów, które zostały zinternalizowane, ale nie w pełni przyjęte jako własne.

Taka osoba warunkuje poczucie własnej wartości od tego, czy spełnia określone wymagania – najczęściej wysokie i surowe. Praca staje się wówczas sposobem na ochronę ego, a motywacja ma charakter kontrolujący: „muszę działać w określony sposób, aby móc czuć się wartościowy”. To może tłumaczyć, dlaczego pracoholicy rzadko odpuszczają, nawet gdy koszt staje się wysoki.

Do gabinetu psychoterapeuty trafiają najczęściej:

  • w kryzysie – np. po utracie pracy, w wyniku wypalenia lub problemów zdrowotnych,
  • z powodu innych trudności lub chęci dalszego rozwoju – dopiero w trakcie terapii okazuje się, że praca przejęła kontrolę nad ich życiem,
  • z inicjatywy bliskich – którzy są już zmęczeni „konkurowaniem” z pracą o uwagę.

Warto pamiętać, że „łatka” pracoholika może być mało pomocna. Z jednej strony praca jest społecznie nagradzana, z drugiej – sama etykieta może wywoływać poczucie bycia ocenianym i budzić opór. Bardziej wspierające jest spojrzenie na to, czy dominacja pracy w życiu nadal tej osobie służy.

Każdy ma swoją historię, która doprowadziła go do obecnego miejsca. To, co jest teraz, było kiedyś najlepszym dostępnym sposobem radzenia sobie. I nawet jeśli dziś już nie wystarcza – warto to zauważyć z szacunkiem i zrozumieniem, zanim zewnętrzne oceny lub własne surowe przekonania narzucą nam jeszcze większą presję.

Jak rozpoznać pracoholizm?

Psychologowie wyróżniają trzy grupy wskaźników:

  • behawioralne – nadgodziny, praca w weekendy, zaniedbywanie innych aktywności,
  • poznawcze – poczucie przymusu pracy, utrata kontroli, obsesyjne myślenie o zadaniach,
  • emocjonalne – poprawa nastroju tylko podczas pracy, pogorszenie samopoczucia w czasie wolnym.

Kryteria analogiczne do uzależnień czynnościowych obejmują m.in. przymus, tolerancję, objawy odstawienia, dominację pracy nad innymi aktywnościami i kontynuowanie mimo negatywnych skutków.

Czy terapia może pomóc?

Tak – jednak wymaga to świadomej decyzji samej osoby. Praca nad pracoholizmem to… praca innego rodzaju. To nauka odpuszczania nadmiernej kontroli, uczenia się odpoczynku i kontaktu z własnymi potrzebami.

Nie chodzi o to, by przestać pracować, lecz by praca stała się jednym z elementów życia, a nie jego osią. Osoby, które podejmują ten wysiłek, często mówią, że dzięki temu życie stało się pełniejsze, bardziej zrównoważone i bogatsze w relacje i doświadczenia – nawet jeśli droga do tego była wymagająca.

Co pomaga w zmianie?

Na podstawie przeglądu działań interwencyjnych można wyróżnić trzy filary wsparcia:

  1. Prewencja i profilaktyka – rozwijanie zainteresowań pozazawodowych oraz wspieranie (dorosłych) dzieci pracoholików w obniżaniu perfekcjonistycznych standardów i łagodzeniu samokrytycyzmu.
  2. Terapia indywidualna – identyfikacja i praca nad źródłami przymusu, zmiana przekonań, zwiększanie świadomości uczuć oraz rozpoznawanie i odblokowywanie możliwości realizacji własnych potrzeb.
  3. Zmiany organizacyjne – ograniczanie nadgodzin, promowanie zdrowych wzorców pracy oraz ustalanie realistycznych standardów i ich jasne komunikowanie.

Do tego dochodzą elementy, które często decydują o trwałej zmianie: wspierające relacje, nauka odpoczynku oraz odkrywanie nowych źródeł sensu. Dla niektórych punktem wyjścia jest pragnienie, by ich dzieci mogły mieć obecnych i zaangażowanych rodziców – takich, których im samym niejednokrotnie brakowało.

Podsumowanie:

Nie ma uniwersalnego lekarstwa na pracoholizm, ale jest droga wyjścia – przez świadomą decyzję, pracę nad odzyskaniem kontaktu ze sobą oraz otwartość na własne, nie narzucone sposoby życia.

Odzyskanie siebie oznacza powrót do kontaktu z własnymi uczuciami i potrzebami oraz budowanie życia zgodnego z nimi. Wtedy praca przestaje być całym światem, a staje się jego ważną częścią – obok relacji i innych obszarów życia, które sam wybierasz i które naprawdę potrzebujesz do szczęścia.

Autor: Sabina Staszczyk, psycholożka i psychoterapeutka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czy to przebodźcowanie?

Współczesny świat dostarcza nam ogromnej ilości bodźców każdego dnia. Powiadomienia w telefonie, media społecznościowe, hałas, natłok informacji, obowiązki zawodowe i życie w ciągłym pośpiechu sprawiają,

pracoholizm

Czy to już wypalenie psychiczne?

Zmęczenie jest naturalną częścią życia. Po intensywnym okresie pracy, stresującym projekcie czy trudnym czasie zazwyczaj wystarczy odpoczynek, aby odzyskać energię. Zdarza się jednak, że mimo